środa, 24 sierpnia 2016

Kochaj mnie


Pojawiasz się na początku
A kierujesz się wzdłuż drogi ku końcu
Chciałbym zobaczyć raz jeszcze Twą twarz
Skierowaną w mym kierunku
Jak się tutaj w ogóle znaleźliśmy?
To co za mną zamglone się stało
Nim się obejrzałem koniec nastał
Moja przyszłość niepewna się stała

Teraz sam


Kąpiel w jeziorze
Zieleń wokół Twych stóp
Strach przed wejściem
Ile będziesz się oswajała?
No chodź wreszcie do mnie
Teraz sam

Wspomnienia przeszłości


Z chandrą w Twych oczach
Życie ucieka mi z pod nosa
Wszyscy wydajmy się być tacy sami
Kiedy weltschmerz dopada
Widzę ten błysk w Twym spojrzeniu
Zmęczony życiem
Nie pamiętam jak się uśmiechać
Dlaczego odchodzisz?

sobota, 13 sierpnia 2016

Bierność

Widzę tylko spadające głazy
Z potęgą uderzające o podłoże
Nie poruszam się
Były na kopcu, teraz lecą do mnie
Patrzcie na mnie
Pójdę w ich ślady
Nagi
Bez słowa
Gdzie moje zbawienie?

W pokoju marzeń

W pokoju marzeń
Ty i ja złączeni ustami
Ledwo widoczni z nieba
Wciąż słyszę poprzednich
Pewnie nadal nieletnich
Tej nocy nie będę spał

Marionetka


Zakrapane krwią, a cudzołóż bhakto
Dykta autokrato
Sen nie gości już na twym dworze
Mój jaworze
Głosem nitki me ukryjesz
A siebie nie umyjesz
Wnętrze moje wrakiem świeci
Gdzie Twoi baroneci?
Lustro uśmiech mi zapuszcza
Nikt mi teraz nie wymoszcza