wtorek, 27 września 2016

Wspólnota antychrysta

Skanduj! Skanduj! Skanduj! Skanduj!
Skanduj mnie, dziwko!
Pan rozkoszy, książę pożądania, plugawiec zmysłów!
Nie bajcuje!
Nie potrafiłbym łgać prosto w twarz
Bo tylko ja potrafię trwać
Inni odeszli ku niepodległości
Mi zostało tylko sążniste kuglarstwo
I ambaras kolei losu
Jam mizantropijny dziw nad dziwy
Bóg pluje na władce łóż
Ani jeden nie uratuje go
Bóg pluje na władce łóż
Tu w dole łez nie brakuje
Bóg pluje na władce łóż
Dawno raj mieć mógł
Dziwne to, że sam
W pokoju marzeń
Żadna fantazja z tej ciernistej korony
Wystąp więc i złapże ten puginał
Antyszambrowania nie żądny już jestem
Mewką żwawo mi trwaj safanduło anturażu
Bo nim odsłonisz kurtynę pośród pogaństw
Czapkuję Ci wśród plebsu łgarstw
Bóg pluje na władce łóż
Ani jeden nie uratuje go
Bóg pluje na władce łóż
Tu w dole łez nie brakuje
Bóg pluje na władce łóż
Dawno raj mieć mógł
Dziwne to, że sam

3 komentarze:

  1. Dużo „wysokich”, nie za często używanych, słów co podnosi atrakcyjność tekstu. „Wspólnota antychrysta” może nawiązywać do jakiegoś buntu przeciwko bogu? Niezły tekst ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. KRZYSZTOF HACZYŃSKI14 grudnia 2016 10:09

    Świetny utwór. Dostrzegam tutaj sprzeciw narzucaniu doktryny przez religijnych włodarzy, pragnienie wolności i trwanie przy swoim.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ludzie często narzucają swe wyznanie innym i nie akceptują, jeśli ktoś tego nie uznaje – wówczas właśnie często – pozwolę sobie sparafrazować – skandują czym to nie jest. Choć osobiście sama jestem wierząca, to jednak takie zachowanie, narzucanie, obrzucanie błotem – wywołuje u mnie niesmak.Niestety, ludzi tolerancyjnych za dużo nie jest.

    OdpowiedzUsuń