środa, 21 grudnia 2016

Dolina zewłoki

 Gdy czytacie ten list, zapewne nie ma mnie już pośród żywych. Jestem prostą i ubogą osobą, która zaprzepaściła swój dorobek na używki. Rzeczy, bez których teraz nie wyobrażam sobie żyć. Od dziecka przeżywałem katusze, jakie świat na mnie, niewinnego, spuścił. Uciekłem w uderzające do głowy narkotyki, przez co stałem się słaby fizycznie i wielu wydarzeń już nie pamiętam, a to, co się dzieje teraz, widzę jakby przez mgłę. Niedługo zawiążę wokół swej szyi pętlę i zawisnę. Proszę zatem, przeczytajcie moje zapiski sporządzone w paru ostatnich dniach, które może choć trochę wytłumaczą, dlaczego postanowiłem opuścić ten świat.

wtorek, 20 grudnia 2016

W otchłani szaleństwa

 Wyszedłem z domu. Światło słoneczne rzuciło na mnie swój blask. Już świeżo po przebudzeniu miałem pewność, że dziś będzie dobra pogoda na długi spacer. Widziałem wokół siebie dzieci kopiące piłką o ścianę budynku mieszkalnego z czterema kondygnacjami i średniej wielkości park, do którego uwielbiałem się przechadzać. Przed moim domem, jak co dzień, mijałem starą, pokrzywioną wierzbę, która wiła się na tle czystego nieba i pierwszych tego poranka chmur. Wyruszyłem w stronę przedmieść, gdzie mieszkali moi dalecy krewni, do których od dawna nie wpadłem z wizytą, a od których dostałem zaproszenie na pewne wydarzenie. Szedłem szybkim krokiem przez ulice przepełnione ludźmi śpieszącymi się do pracy lub na spotkanie. A im bliżej byłem slumsów, ku którym zmierzałem, tym więcej budynków okazywało się coraz bardziej obdrapanych i zaniedbanych. Przypomniałem sobie, dlaczego tak rzadko tu bywam - to ten specyficzny, nie do końca zrozumiały lęk przed nieznanym. W takich dzielnicach jak ta można spodziewać się wszystkiego.

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Nieświadome postrzeganie

Doktorze, mój szalony najukochańszy kocie
Nie mogę się doczekać wspólnej przygody
Ciekawie gdzie tym razem mnie zabierzesz…

Punk

Jestem kaleką bez choć grosza przy duszy
Nie wierzyłem w system, to był ślepy zaułek
Ten pojebany świat zobaczy jak się poddaję
Jak tylko ukryć się przed oczami wszystkich?

Encyklika chłopa

Och, globie nade mną niebieski
Nie pozostawiaj mnie tu samego
Nie sprawiaj bym ponownie upadł
Chcę znów promienić pełnią życia

czwartek, 15 grudnia 2016

Wewnętrzna niesprzeczność

Miłość nadeszła ponownie
Wraz z jesiennym wiatrem
Mam stokrotek pełen wór
Co moc bliskości posiadają
I człowieka, co niepodobny
Do kogokolwiek na świecie

Modne braki

Z dala od jakichkolwiek ludzi
Po szybkim wdechu Babilonu
Na samiuteńkim złego dole
Kieliszek znów pnie w górę

Kocykowe gniazdko

Czy mam zgasić serca wielki płomień
By znów za szczęściem biec oszalały
W tej ułudzie, co tka pragnień całun
Gdzie nikt nie trwa nigdy wiecznie

wtorek, 13 grudnia 2016

Pierdolona era brwi

Masz tylko te szesnaście lat
Jeszcze tak wiele przed Tobą
Jeszcze będziesz bez mamusi
Ona kiedyś do domu nie wróci

Heroinizm Herkulesa

Jak mogłem im uwierzyć?
Droga jest tylko jedna
Jak mogli mnie skłamać?
Po co sciągnęli na manowce?

Kult młodości

Myślałem, że jestem wystarczająco młody
Nie wiedziałem, że to nie takie łatwe
Widziałem w swym życiu bardzo wiele
I nie sądziłem, że to takie trudne