czwartek, 12 kwietnia 2018

Problem Fausta

Ona miała swoje dziwactwa
Gdzieniegdzie ktokolwiek zna
Chaos na sznurku od bielizny
Za dużo niekiedy jej zdziała

Lily

Macki, macki!
Zabierzcie je ode mnie! 
Lily próbuje, ale się gubi
Cudze pożycza do jutra 

Blask spod ziemi

A gdyby tak starość mnie dopadła?
Toż to czyny dla kwiecia wieku
Włóczęg chcących w cieniu izolatki
A mówię tak tylko do siebie, dochodząc raz jeszcze

środa, 28 czerwca 2017

Władczyni Much

Część pierwsza: Władca Much

Niechaj nikt nie waży się wyłamać bram
Naszej kochanej królowej białych szram
Której jedynymi plonami będzie zgorzknienie i echa chaosu
Spowodowane przez niewolników z Laosu
Co bez pytania są na każde skinienie tego dziecka
Nie zważając na to, że to polityka antyradziecka
Nie można wybudzić jej z wiecznego snu
W galerii cieni niewybaczalnego czynu
Który przysłania wszelkie nowe metropolie
Zbudowane na ruinach przez melancholie
Nad wszelkim cierpieniem oraz bólem
Gdzie zakopane jest świadectwo pod Kremlem
Nieszczęsnej krainie dotkniętej chorobą
O ziemiach zalanych szkarłatem i bombą
Cała ludzkość pokłonie się przed potęgą jej dłoni
Co cały nieszczęsny glob przysłoni

Białe tango

Czy ja widzę rumience na Twojej twarzy?
Czy ukrywasz coś między swymi słowami?
Czy zdajesz sobie sprawę, że jesteś tutaj?
Czy boisz się utknąć z kimś tak na stałe?

W stawie pięknych kaczątek

W końcu Cię odnalazłem 
Sprawiasz mi ból w sercu
Wpompowując tyle tego
Co jest dla mnie świtem